Mapy elektroniczne
Dodał: bryg 2011-04-20 09:58
Mapy elektroniczne
Wiemy już, że
za pomocą elektronicznych „oczu i uszu” jachtu możemy
precyzyjnie określić swoje położenie oraz położenie innych
jednostek w naszym sąsiedztwie. Wiemy też, że wszystkie sensory
potrafią przekazać innym urządzeniom swoje dane. Pora więc
poskładać wszystkie elementy razem, ale do pełnego obrazu sytuacji
nawigacyjnej brakuje nam jednego wspólnego mianownika – sceny
gdzie cała akcja się rozgrywa, czyli map nawigacyjnych.
O mapach nawigacyjnych napisano już
chyba wszystko. Do tej pory wszystkie odczyty z sensorów (głównie
z GPS) przenoszono na mapę papierową co na pewno skracało proces
prowadzenia zapisów nawigacyjnych, jednak nie dawało odpowiedzi
natychmiastowej, gdzie jesteśmy i jak dużo mamy czasu dla
bezpiecznej żeglugi. Sytuacja zmieniłaby się, gdyby można było w
sposób ciągły nanosić zapis żeglugi na mapę. Taka możliwość
nastała wraz z powstaniem map elektronicznych. Duża większość
map papierowych doczekała się swoich odpowiedników
elektronicznych, ale ich „dematerializacja” przysparza
potencjalnym użytkownikom sporo kłopotu z wyobrażeniem sobie…
jak korzystać z czegoś co jest zbiorem „zer” i „jedynek” na
jakimś C-Card, CD, SD Card…
Ponieważ są to stosunkowo nowe
technologie, w środowisku żeglarskim już od pewnego czasu trwa
spór o wyższości map papierowych nad elektronicznymi. Spór to
jednak czysto akademicki, gdyż od 2012 roku na statkach
konwencyjnych nawigacja elektroniczna (ECDIS) będzie obowiązkowa.
Co ciekawsze, system zapasowy (awaryjny) również ma być…
elektroniczny. Czy to oznacza, że za 10 lat nikt już o
przenośnikach, ekierkach i mapach tradycyjnych nie będzie słyszał?
O ile aż tak daleko idących zmian w
przypadku jachtingu rekreacyjnego nie należy się spodziewać, o
tyle należy zacząć przyzwyczajać się do myśli, że mapy
elektroniczne będą powoli wypierać tradycyjne mapy papierowe i
warto coś o nich wiedzieć.
Generalnie mapy elektroniczne możemy
podzielić na dwie grupy.
Pierwsza to mapy rastrowe. Są
one niczym innym jak fotokopią map papierowych. Można je porównać
do fotografii cyfrowej. Jednak nie są to „czyste” fotokopie. Do
takiej mapy dołączone są tzw. metadane,
czyli zbiór informacji dodatkowych (niewidocznych dla użytkownika),
niezbędnych dla komputerów aby właściwie wyliczać umiejscowienie
obszaru mapy. Człowiek, gdy patrzy na mapę papierową czyta
legendę, ustala układ odniesienia, różę dewiacyjną oraz
brzegowe współrzędne. Komputery, nawet te najlepsze, jeszcze tego
nie potrafią. Potrzebne im są do tego właśnie metadane.
Gdy wyświetlimy taką mapę na ekranie komputera będzie ona
wyglądała dokładnie tak jak mapa papierowa. Pamiętajmy jednak, że
jeśli taką mapę nabędziemy, nie wyświetlimy jej tak wprost na
swoim komputerze, chartploterze ani palmtopie. Aby je odczytać
należy posiadać program nawigacyjny lub odczytujący mapy, albo
chartploter zgodny z posiadanym typem map. Na rysunku 1 pokazano
ekran jednego z programów nawigacyjnych BoatCruiser2.0 (bezpłatna
wersja trial: www.navsim.pl) z zainstalowaną i wyświetloną mapą
rastrową Zatoki Meksykańskiej i Kuby (do pobrania np. tutaj:
http://www.navsim.pl/mapy/noaa_rnc.html).

Rys.
1 Widok mapy rastrowej Zatoki Meksykańskiej na tle świata

Rys
2. Widok mapy rastrowej w jej skali 1:
2160000 (Floryda)
Jak widać program za pomocą
metadanych umiejscowił mapy na tle ogólnej mapy świata we
właściwym miejscu. Rysunek 2. pokazuje nam tą samą mapę
wyświetloną w jej skali. Ważną cechą każdego programu lub
urządzenia jest możliwość skalowania (zoomingu). Obiekty na
takiej mapie możemy przybliżać i oddalać. I tu daje o sobie znać
główna wada mapy rastrowej. Nadmierne powiększanie prowadzi do
zupełnej nieczytelności mapy co widać na rysunku 3. Oczywiście
każdy program wyświetlający takie mapy, jeśli wykryje że ma
zainstalowaną mapę w mniejszej skali automatycznie wyświetli mapę
dostosowaną do aktualnej skali. To tak jakbyśmy na stoliku
nawigacyjnym podmienili mapę ogólną na mapę podejściową a
później na plan portu. Powoduje to jednak konieczność zdobywania
i instalacji takich map. Problem ten nie występuje w przypadku
drugiego typu map – map wektorowych.

Rys.
3

Rys
4
Mapa wektorowa to pewna baza danych o
zbiorze obiektów. Linie brzegowe w takiej bazie określają
położenie punktów styku wody z lądem, a odpowiedni program
komputerowy na podstawie tych danych łączy je i wyświetla na
ekranie. Oznacza to dowolną możliwość skalowania bez utraty
jakości. Przykład takiej mapy widać na rys. 4. przedstawiający
ten sam fragment powierzchni co rys. 3. Różnicę widać gołym
okiem. Z natury rzeczy mapy wektorowe zajmują mniej objętości na
dysku komputera, a co za tym idzie można na nich umieszczać dużo
więcej danych. Dlatego też mapy wektorowe zawierają dane o
locjach, zdjęcia, informacje o deklinacji, charakterystyki świateł,
informacje o serwisie w marinach i wiele innych potrzebnych
żeglarzowi i motorowodniakowi informacji. Na mapie wektorowej bez
trudu znajdziemy informację o najbliższej naszej pozycji czynnej
stacji tankowania, zdjęcie mariny, czy numer telefonu do portowej
restauracji. Oczywiście są na nich przede wszystkim wszystkie
niezbędne informacje do bezpiecznej żeglugi. Niewątpliwą zaletą
map elektronicznych jest możliwość ich automatycznej aktualizacji
oraz to, że w przeciętnym komputerze możemy mieć ich światowy
komplet, nie zajmując przy tym wiele miejsca na jachcie. Nawet
korzystając z chartploterów, które korzystają ze specjalnych kart
pamięci, przechowywanie ich nie nastręcza większych trudności.
Właściwie nie sposób wymienić w jednym artykule zalet map
elektronicznych. Mają one jednak także swoje wady. Niestety, jako
zbiór danych elektronicznych, są warte tyle ile sprzęt i
oprogramowanie, które jest w stanie je odczytać. Brak prądu,
zalanie słoną wodą, wirusy i wszystko to co może spowodować
uszkodzenie naszego komputera czy chartplotera powoduje, że są
natychmiast bezużyteczne. Oczywiście zwolennicy nawigacji
elektronicznej uważają, że tradycyjne mapy papierowe przy
dzisiejszej technice dużo łatwiej zniszczyć niż elektroniczne,
ale na pewno chcąc polegać na nich, należy o nie dbać, nie mniej
niż o papierowe.
Mapy papierowe są wydawane na świecie
przez uprawnione agencje rządowe. W Polsce prawo (i obowiązek)
produkcji map papierowych oraz publikowania Wiadomości Żeglarskich
(WŻ) należy do Biura Hydrograficznego Marynarki Wojennej (BHMW).
Na podstawie WŻ nawigatorzy nanoszą zmiany i aktualizują mapy
papierowe. Jak to jest w przypadku map elektronicznych? W przypadku
takich map nic się nie zmienia. One również produkowane są przez
te same instytucje. Biura Hydrograficzne produkują i nanoszą zmiany
na tzw. mapach oficjalnych , kodowanych w jedynym, uznanym przez IMO
formacie S57. BHMW przekazuje je w cyklu tygodniowym do
międzynarodowej organizacji PRIMAR i ta instytucja dopiero zajmuje
się ich dystrybucją. Problem jednak polega na tym, że kodowane są
wtedy do tzw.
formatu S63 i w praktyce używane są
przez statki konwencyjne, na których zainstalowany został
profesjonalny system nawigacyjny ECDIS. Jednak należy pamiętać, że
tylko S57 i ich zaszyfrowany odpowiednik S63 są mapami oficjalnymi.
Podstawę do produkcji map przez pozostałe firmy stanowią mapy
papierowe i S57. Na obszarach gdzie nie ma pokrycia mapami S57 mona
jako zamiennika używać map CM93 firmy Jeppesen. W Polsce można je
kupić (komórki map są stosunkowo tanie) w firmie Enamor z Gdyni
oraz NavSim z Bolesławca. Ten ostatni uzyskał również autoryzację
IHO i od lipca 2010 zapowiada wprowadzenie map S63 na rynek
rekreacyjny we wszystkich swoich programach nawigacyjnych.
Nie wgłębiając się jednak w
politykę, dla zwykłego użytkownika chart plotera oficjalne mapy są
niedostępne. Nie znam urządzenia dedykowanego (poza ECDIS), które
wyświetla mapy S57 lub S63. Oznacza to, że użytkownik plotera nie
może korzystać z elektronicznych map oficjalnych. Taką możliwość
dają w chwili obecnej jedynie programy komputerowe (wyświetlenie
mapy S57).
Z tego powodu na rynku można kupić
mapy nawigacyjne inne niż S57, czyli nieoficjalne. Myliłby się
jednak ten, kto uważa, że nieoficjalne oznacza – gorsze. W dużej
mierze są to mapy zawierające właśnie dużo więcej informacji
niż tzw. mapy oficjalne. Prym, w zależności od obszaru pokrycia,
wiedzie tu kilka firm. W Polsce najpopularniejsze są mapy firmy
Jeppesen znane pod nazwą C-Map NT lub C-Map MAX, Bluechart firmy
Garmin oraz mapy firmy Navionics. Dwie ostatnie sprzedają swoje
produkty głównie na kartach pamięci i używane są w
chartploterach. Jeppesen produkuje mapy zarówno na kartach pamięci
do chartploterów lub własnych czytników jak i na płytach CD
instalowanych na dyskach twardych komputerów. Z danych firmy
Jeppesen sprzedaż właśnie tych ostatnich od trzech lat gwałtownie
rośnie, co świadczy o rozwoju tej branży i wzroście popularności
tego sposobu nawigacji. Na rysunku 5. przedstawiono przykład mapy
C-Map MAX z wejściem do portu Świnoujście obrazowanej przez
program SailCruiser2.0

Rys.5
Wejście do portu w Świnoujściu wg C-Map MAX
Niewątpliwie najważniejsza cechą map
elektronicznych jest możliwość wykorzystania ich w automatycznych
systemach nawigacyjnych. Wiemy już, że każdy punkt na mapie
elektronicznej ma znaną i określoną pozycję. Wiemy również z
poprzedniego numeru Jachtingu Motorowego, że urządzenia GPS są w
stanie przekazywać informacje o naszej pozycji z dokładnością do
1 metra. Oznacza to, że nic nie stoi na przeszkodzie aby odpowiednie
systemy i urządzenia dokonały takiego połączenia i na tle mapy
wyświetlały odbieraną pozycję. Z takiego połączenia otrzymamy
już całkiem funkcjonalny, automatyczny
system nawigacyjny, odciążający
nawigatora od żmudnego nanoszenia na mapę papierową punktów, czy
choćby zwykłego zapamiętania pozycji o określonej godzinie.
Funkcjonalność samych programów i urządzeń spróbujemy omówić
w następnym odcinku. Jednak decydując się na inwestycję w system
elektronicznej nawigacji powinniśmy najpierw zdecydować mapy
jakiego producenta będą dla nas najbardziej użyteczne.
Poszczególni producenci „specjalizują” się w pewnych
regionach. Przykładem może być tu firma Navionics, która posiada
w sprzedaży bardzo dobre mapy Morza Śródziemnego, ale Bałtyku już
niekoniecznie. Warto poświęcić trochę czasu na przestudiowania
oferty producentów. Dopiero gdy zdecydujemy o przydatności map
szukajmy urządzeń lub oprogramowania potrafiącego daną mapę
wyświetlić. Najlepsze są takie, które mogą wyświetlać jak
największą liczbę różnych typów map. Pamiętajmy, że mapy
Bluechart, są bardzo dobrymi mapami, ale zgodne są tylko z
urządzeniami firmy Garmin. Pamiętajmy też, że zasada ta działa
również w drugą stronę. Posiadając jakieś urządzenie, najpierw
sprawdzajmy jakie mapy może ono wyświetlać!
Sprawdzajmy również funkcjonalność
urządzeń i programów. Spotkałem się już ze zdziwionymi
użytkownikami, którzy nabyli oprogramowanie… służące jedynie
do wyświetlenia mapy, ale już nie pozwalające na pracę z nią.
Ale o tym już w następnym odcinku.
Jacek Pietraszkiewicz, Yacht Klub
Bolesławiec
W
materiale wykorzystano zobrazowania map rastrowych i wektorowych NOAA
i C-Map firmy Jeppesen. Obrazowano je za pomocą programu
nawigacyjnego SailCruiser 2.0 firmy Navsim.